Czy wiesz kim jesteś i co promujesz?

Opublikowane: 19 marca 2010 | Aktualizacja: 7 kwietnia 2010 | Kategorie: Zarabianie na ebookach

Dziś będzie trochę inaczej niż do tej pory. Nie będzie newsa, nie będzie przeglądu sieci, nie będzie też wywiadu. Postaram się za to podzielić częścią mojego doświadczenia, które udało mi się zdobyć promując ebooki i mam nadzieję, że brak czasu i moje wrodzone lenistwo nie sprawią, że będzie to ostatni post z tej serii ;).

Osobiście głęboko wierzę, że na promowaniu ebooków da się dobrze zarabiać. Właściwie nie tylko wierzę –  ja to wiem i wie to wielu partnerów, którzy w ten sposób zarabiają na życie. Ale dobrze, to nie tylko znaczy dużo. Dobrze to znaczy na poziomie, z pomysłem, skutecznie i …dużo. Dobrze zarabiasz wtedy kiedy satysfakcję przynosi Ci nie tylko suma na koncie, ale także, a może przede wszystkim sam proces, którego ta suma jest efektem końcowym.

Jak zacząć czerpać satysfakcję z promowania ebooków?

Moja odpowiedź brzmi – dowiedz się najpierw kim jesteś, co chcesz promować, czym to jest i komu jest potrzebne. Gdy już będziesz miał odpowiedzi na te pytania, cała reszta będzie już tylko przyjemnością.

Zbyt często promowanie publikacji elektronicznych ogranicza się do wrzucenia linka gdzieś na forum, w komentarzu na blogu czy na przypadkowej, mało wartościowej stronie. Najczęściej wszystko odbywa się anonimowo. Nic dziwnego zresztą, bo kto chciałby się chwalić, że wciska ludziom coś co zupełnie nie jest im potrzebne, często mało wartościowe, albo że nie ma bladego pojęcia co sprzedaje. Wie tylko, że zarobi na tym 30% prowizji. To jest to co go interesuje. Nie wie natomiast dwóch kluczowych rzeczy, od których powinien zacząć. Na samym początku powinien zadać sobie dwa pytania: po pierwsze – kim jestem? i po drugie – co chcę promować?

Dlaczego to jest takie ważne?

Wyobraźcie sobie bibliotekarza z zamiłowaniem do książek, który jakimś cudem dostaje pracę w salonie samochodowym. Czy ktoś taki będzie w stanie przekonać kogokolwiek do kupna samochodu? Czy dla klienta będzie pasjonatem i ekspertem, który wie co mówi? W większości przypadków nie. Podobnie jest z partnerem, który zwabiony obietnicą łatwego zysku, wystawia gdzie popadnie najbardziej lśniące i najlepiej sprzedające się ‚samochody’ i każe ludziom je kupować.

Taki błąd popełnia wielu uczestników programów partnerskich. Próbują sprzedać coś co zupełnie ich nie interesuje. Najczęściej więc nie  mają najmniejszego pojęcia w temacie a co za tym idzie, nie wiedzą co z tego będzie miał ich potencjalny klient. Jeśli tego nie wiedzą (a jest to zupełna podstawa) to jak mają coś sprzedać? Nawet jeśli czasem im się to udaje to czy nie jest to poprzedzone pewną formą kłamstwa? Czy zachwalanie produktu, o którym nie masz najmniejszego pojęcia nie jest wprowadzaniem odbiorcy w błąd?

Pozwólcie, że przytoczę fragment wypowiedzi Patrycji Kierzkowskiej, którą ostatnio przepytywałem odnośnie zarabiania w pp. Myślę, że komentarz jest zbędny.

Kto ma pomysł na siebie, swój biznes i potrafi sobie ustalać cele, to zarabia całkiem nieźle. Partnerzy generują większą część naszych obrotów, bo mają zaplecza swoich klientów oraz dobrze wypozycjonowane strony z treścią, która ma WARTOŚĆ merytoryczną, a nie skopiowany tekst od wydawcy, okładkę i link partnerski.

Najpierw daję, później biorę

Ciekawą sprawą jest, że często dobrze zarabiają ludzie, którzy zaczynając to co teraz robią, w ogóle nie myśleli o pieniądzach. Ktoś zaczął pisać bloga o gotowaniu czy o dietach, daje ludziom dobrą, wartościową treść i promuje przy okazji ebooki, które mogą być dla tej treści uzupełnieniem. Ktoś inny założył forum dla fascynatów rozwoju osobistego, prowadzi merytoryczne dyskusje, pomaga ludziom i przy okazji promuje poradniki dotyczące sukcesu. Wtedy to wszystko przychodzi naturalnie.

Możesz być też pasjonatem zarabiania na ebookach. Przekazuj więc ludziom wiedzę na ten temat, ucz ich tego, pokazuj jak można to robić. Zawsze działaj zgodnie z zasadą – „Najpierw daję, później biorę”. Daj ludziom to czego im potrzeba a oni Ci się odwdzięczą. Każdy w tej sytuacji jest wygranym.

Świetnym przykładem, dobrego polecania e-książek jest blog pozytywnakuchnia.pl. To miejsce, które narodziło się z pasji. Autorka – Dorota Bulbiak daje ludziom dobrą treść (także w postaci wideo), nie ukrywa swojej tożsamości i nawiązuje relacje ze swoimi czytelnikami. Jednym słowem – buduje swoją markę. Podejrzewam, że już nie jedna osoba kupiła ebooka z jej polecenia, głównie ze względu na jej osobę. Osobę, która jest wiarygodna, jest przejrzysta i wie co mówi. Kto by nie chciał od kogoś takiego kupować? Oczywiście jest to tylko jeden z przykładów. Ale ten akurat  idealnie tutaj pasuje.

Pozytywna Kuchnia

Budowanie marki i promowanie ebooków na Pozytywnakuchnia.pl

Buduj swoją markę

Jednym z najczęściej popełnianych błędów wśród początkujących promotorów e-książek jest pozostawanie anonimowym. Jeżeli miałbym dać komuś jedną, konkretną radę odnośnie tego biznesu, powiedziałbym –  nie bądź anonimowy!  Ludzie nie lubią kupować od kogoś kogo nie znają. Internet wielu z nas dał złudne poczucie, że można zarabiać tu duże pieniądze, pozostając w ukryciu. Oczywiście, pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że da się to robić . Ja natomiast kogoś takiego zapytałbym – jak długo?

Moja rada – jeśli myślisz o swoim biznesie w dłuższej perspektywie, zacznij już teraz budować swoją markę. Pokaż ludziom kim jesteś. Daj się poznać i polubić. Bądź ekspertem w swojej dziedzinie. To jest właśnie myślenie długofalowe. Nie da się zbudować domu, pomijając fazę stawiania fundamentów.

Przykłady? Za Oceanem świetnie radzi sobie Białorusin z pochodzenia – Gary Vaynerchukgaryvaynerchuk.com ) – polecam zapoznanie się z tym co ma do powiedzenia. Na prawdę ciekawy człowiek. W Polsce też mamy kilka ciekawych przykładów budowania własnej marki. Świetnie robi to Marcin Osman – autor bloga (ventureadventure.pl) . Bliżej świata ebookowego mamy Sebastiana Schabowskiego ( schabowski.pl), który wielu z Was na pewno jest znany. Takie przykłady można by mnożyć.

Podsumowując:

  1. Dowiedz się kim jesteś i co cię kręci
  2. Stań się ekspertem w swojej dziedzinie
  3. Dowiedz się czego ludzie potrzebują
  4. Daj im to

Zachęcam Cię więc już dzisiaj do rozpoczęcia swojego biznesu z ebookami od postawienia solidnych fundamentów. Najpierw buduj swoją markę, później zarabiaj. Nigdy odwrotnie.

Wszystkich tych, którzy jeszcze nie rozpoczęli tej przygody, zachęcam do zapoznania się z postami opisującymi poszczególne programy partnerskie, które umożliwiają promowanie ebooków – Jak zarabiać na ebookach i Jak zarabiać na ebookach cz.2

O autorze
Cześć! Z tej strony Mateusz. Piszę tu o połączeniu dwóch niezwykle interesujących dziedzinach, czyli technologii i czytelnictwie, które w niesamowity sposób łączą się w „nowym czytaniu”. Moje teksty znajdziesz także na noweczytanie.pl, a mnie na twitterze i .