Inspirująco – Twoja tajna broń i mój sekret.

Opublikowane: 27 lipca 2009 | Aktualizacja: 13 kwietnia 2011 | Kategorie: Różności


Bohater-wlasnego-zycia

W ramach rozwoju eksiążek, startujemy dzisiaj z nowym cyklem „Słowo od autora”.  Będziemy nękać, napastować i grozić. Oczywiście nie Was a autorów ebooków. Zmusimy ich choćby siłą do udzielania wywiadu, napisania artykuły czy powiedzenia kilku słów od siebie. Nie pozwolimy im spocząć na laurach, nawet jeśli ich eksiążki to bestsellery.

Dzisiaj zaczynamy od Anny Opały, autorki jednego z bestsellerów Złotych Myśli – poradnikaTo takie proste oraz eksiazki Bohater Własnego Życia. Anna Opala to także manager, broker, trener NLP, coach, redaktor, reporter, publicystka zafascynowana kreatywną siłą kobiet, w których drzemie ogromny, nie wykorzystany potencjał – tak mówi o sobie Pani Ania, od której mamy motywujący i inspirujący artykuł. Zapraszamy do czytania.

Twoja tajna broń i mój sekret

Nie tylko Nowy Rok jest świetnym pretekstem, aby spojrzeć się za siebie, podsumować dokonania i podjąć kolejne postanowienia. Podczas rachunku zysków i strat minionego okresu czasami trudno jest spojrzeć w lustro, ponieważ nagle okazuje się, że z postanowień noworocznych zostały wypłowiałe zapiski, niedokończone działania, a efektów jak nie było, tak nie ma.

Kiedy wracam z dalekich podróży i opowiadam o przebytych kilometrach spędzonych w lokalnych, rzężących ze starości busach, w żarze i spiekocie podzwrotnikowego słońca, niesłychaną radością napawa mnie fakt, że urodziłam się tu, w Europie. Nagle zaczynam zauważać, że w moim kraju z kranu leci woda. I cieszę się jak dziecko, że pracuję, czytam książki, oglądam dobre kino, jem ciepłe posiłki, a wieczorami wytyczam szlaki kolejnych podróży. Ponieważ, obserwując codzienne zmagania mieszkańców krajów Trzeciego Świata, widzę życie takie, jakie ono też bywa. Życie, jakim żyje zdecydowana większość ludzi na naszej planecie.
I jeszcze większą czuję wdzięczność, że los dał mi tę szansę. Tu i teraz.

Tymczasem, gdy rozglądam się wokół lub czytam maile, które otrzymuję od wielu osób, mam wrażenie, że ludzie jakby nie zauważali tej oczywistości. Oczywistością jest, że nie musisz walczyć z głodem i robactwem, tak samo, jak oczywistością jest, że życie daje Ci tak wiele możliwości.

I kiedy pisze do mnie kobieta: – Mam już jednak 42 lata i zastanawiam się, czy są szanse w tym wieku na rozwój, odpowiadam: – Ja też mam 42 lata i uważam, że to najlepszy czas w moim życiu. I myślę, że za rok, dwa, pięć czy dziesięć podpiszę się pod tymi samymi słowami.

Słowo Inspiracji

Życie jest jak uczta, a większość nieszczęsnych frajerów umiera na niej z głodu – napisała niegdyś Rosalind Russell.
A ja zacytowałam jej słowa w Słowie Inspiracji do mojej, drugiej już, publikacji wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli.

Publikacja ta, pod nieskomplikowanym tytułem To takie proste!, od kilku tygodni jest bestsellerem. Dlaczego? Ponieważ jej treść sprawia, że zaczynamy inaczej patrzeć na świat. Ponieważ daje gotowe podpowiedzi. Jak by to było robić zawsze to, co oczywiste i reagować na życiowe wyzwania z głębokim poczuciem własnej wartości. Jakby to było, gdyby w poważnym, dorosłym życiu, pójść za głosem intuicji i realizować skrywane tajemnice i szalone tęsknoty.

Twoja tajna broń

Twoją tajną broń nosisz w sobie. To Twoje lustro, Twoje JA. I jeszcze leżak wakacyjny, na którym zapadasz w popołudniowy, letni sen. Nieważne, czy na plaży w Chałupach, czy na Lazurowym Wybrzeżu, podczas takiego popołudnia wszystko się może zdarzyć.
Jeśli pozwalasz sobie na leniuchowanie, możesz też pozwolić sobie na fantazje.
Precz stres, napięte mięśnie karku i codzienne problemy. Jesteś tylko Ty i Czas.
Kiedy patrzysz w lustro, nagle spostrzegasz, że masz wprawdzie kilka słabości, ale… całkiem Ci z nimi do twarzy. I że już nigdy nie pozwolisz, aby Twój szef krytykował Cię w obecności całego Twojego działu. Wczoraj nie do pomyślenia, a dziś doskonale wiesz, jak wiele jesteś wart. I przestajesz bać się terrorystów, którzy ukrywają się w Twojej głowie.
A gdy już coś wydarza się w Twoim życiu, to tylko Ty decydujesz, jakie to ma znaczenie dla Ciebie. Przygnębia Cię czy Cię wzmacnia. Wpadasz w psychiczny dołek czy postanawiasz nie popełnić już więcej takiego błędu.
I przypominasz sobie tę aferę z wujkiem Staszkiem, która wydawała Ci się końcem Twojego świata. A dziś już nikt o niej nie pamięta.

Teraz ja

I kiedy na leżaku poświęcasz uwagę tylko sobie, pomiędzy chmurami na niebie widzisz nagle coś nieodparcie pociągającego. Coś, co kusi, nęci, czujesz, że jest dla Ciebie tak ważne. Twoja odległa idea, pomysł, plan, marzenie. Kiedyś tak bardzo pożądana, a nigdy nie zmieniona w cel. I w jednej chwili zdajesz sobie sprawę, że ta idea, plan, marzenie jest z Tobą od zawsze, ale… starałeś się o niej nie pamiętać. Dziś Twoja intuicja wyciąga ją z głębokich szuflad Twojego umysłu, do których odłożył ją lęk, obawa, brak wiary w powodzenie. I pośród wielu możliwości, które przemykają Ci przed oczami, zauważasz tę jedną, najważniejszą.
Zauważasz, że Twój własny, osobisty sukces, jest w zasięgu Twej ręki. Że to jest właśnie szczęście, którego wciąż jest Ci brak. I pojawia się myśl, że jeśli dziś nic nie zrobisz, to ta chwila magiczna umknie znów i może pojawić się dopiero za rok. A może nie.

I nagle czujesz, że potrafisz założyć ciuchy w lamparcie cętki. Ponieważ postanowiłeś właśnie, że nigdy, przenigdy więcej się nie poddasz. I że nigdy na nic nie jest za późno.

Nagłe przebudzenie

Nagłe przebudzenie z popołudniowego snu i nie wiesz, co było snem, a co jawą.
Zastanawiasz się, czy potrafisz zaakceptować taki scenariusz.
Być może należysz do tych ludzi, którzy wyznają zasadę „im gorzej, tym lepiej”. Bo za swoje niezrealizowane, noworoczne postanowienia, łatwiej jest obwinić świat, los czy złośliwego szefa, niż samego siebie. A nie wiem, czy wiesz, jak wielu ludzi rezygnuje z realizacji swoich pasji, idei, planów, marzeń tylko dlatego, że zniechęcają się gdzieś pomiędzy zakupem nowego, plazmowego telewizora na raty a wyjazdem na tygodniowe wczasy na Teneryfę. Zaprzepaszczają rolę Bohatera Własnego Życia, poddają się właściwie bez walki tylko dlatego, że brak im Wizji, Odwagi, Wytrwałości (WOW!).

Jakkolwiek patrzeć, Ty znów masz swoją zapomnianą ideę, pomysł, marzenie, więc i tak jesteś w lepszej sytuacji, niż Twój kolega, który żyje z dnia na dzień, a jego plany sięgają co najwyżej dzisiejszej kolacji. I tak, zaplątując się w chaos, z każdym dniem traci wiarę w siebie i poczucie własnej wartości. A poczucie własnej wartości to baza, podstawa, aby żyć, tworzyć, być kreatywnym, mieć motywację, pasję, energię, Aby każdego dnia wstać i powiedzieć – to takie proste!

Tymczasem, podczas gdy Ty leżysz na leżaku w senne, letnie popołudnie, i kiedy przyglądasz się swej idei, pomysłowi, marzeniu, ja otrzymuję kolejny e-mail. Pan Piotr pisze:
– Mam też nadzieję, że zdradzi mi Pani sekret, jak zostać podróżnikiem.
– Moje podróże… cóż… – odpowiadam. – Kiedy mówię znajomym czy rodzinie o podróżach w dalekie, nie zawsze spokojne miejsca, pierwsze pytanie jest zawsze takie samo: – A czy nie bałaś się? – A czego miałam się bać? – pytam ja w odpowiedzi.

I to jest właśnie mój sekret.

Poradniki Anny Opali:

Bohater-wlasnego-zycia

To-takie-proste

O autorze

Cześć! Z tej strony Mateusz. Piszę tu o połączeniu dwóch niezwykle interesujących dziedzinach, czyli technologii i czytelnictwie, które w niesamowity sposób łączą się w „nowym czytaniu”. Moje teksty znajdziesz także na noweczytanie.pl, a mnie na twitterze i .