iPad, iBooks i podręczniki szkolne

Opublikowane: 7 lutego 2010 | Aktualizacja: 12 lutego 2010 | Kategorie: E-czytniki

Eksiążki na iPadzie

Ebooki na iPadzie? Wielu zwolenników e-papieru popukało się w czoła, po usłyszeniu informacji, że Apple chce być jednym z głównych graczy na rynku e-czytników. Nie bez przyczyny zresztą. Jednak z każdym dniem po premierze iPada, ta perspektywa wydaje się być coraz bardziej realna.

Kiedy firma Apple pokazała Światu swój tablet, wielu nie było przekonanych. A to, że niby nic innego jak duży iPhone, a to, że nie potrzebne, a to że nie obsługuje Flasha i – o zgrozo – jeszcze brak USB. W kontekście czytania na tym ebooków pojawia się jeszcze więcej wątpliwości. W końcu komfort czytania nie może być ten sam co w przypadku e-inku, a i bateria wytrzyma tylko 10 godzin pracy. Na tle iPada większość e-czytników to długodystansowcy. Zapowiadany ASUS DR-950 ma podobno pracować 122 godziny (znając życie będzie nieco mniej).

Pierwszym krokiem, który Apple postawił w kierunku zawładnięcia e-książkowym rynkiem, było wypuszczenie aplikacji iBooks. Już na początku wywołało to sporo kontrowersji, bo iBooks wygląda identycznie jak podobny projekt o nazwie Classics (więcej na ten temat pisała Gazeta.pl w swoim serwisie technologicznym). Pomijając ten fakt, trzeba przyznać, że aplikacja prezentuje się na tyle interesująco, że Amazon ma się czego obawiać. Ma nim to zresztą wzorował się Apple, o czym bez ogródek mówi Steve Jobs.

Dzięki iBooks będziemy mogli pobierać książki elektroniczne ze sklepu iBooks Store prosto na iPada. Czyli znany nam dobrze system z iTunes. Z zapowiedzi Steve’a Jobs’a wygląda na to, że w iBooks swoje pozycje będą mieli najwięksi wydawcy amerykańscy m.in. Penguin, HarperCollins, Simon & Schuster, Macmillan, i Hachette Book Group. Ebooki mają kosztować od 8 do 15$.

iPad w szkołach?

Tablet wraz z aplikacją iBooks jest urządzeniem na tyle perspektywicznym, że zainteresowali się nim wydawcy podręczników szkolnych. Nic dziwnego, bo jakoś mam przeczucie, że iPad może stać się często wybieranym prezentem urodzinowym przez amerykańskich rodziców. Wierząc w to najwięksi wydawcy podręczników w Stanach już zlecili firmie ScrollMotion Inc. przygotowanie ich iPadowych wersji. Dla ScrollMotion to nic nowego, bo znani są już z ‚przenoszenia’ książek na iPhona.

Czyżby w niedalekiej przyszłości w amerykańskich klasach szkolnych miało zaroić się od ‚nadgryzionych jabłuszek’ ? Nawet jeśli tak to pozostaje pytanie, czy uczniowie na lekcjach będą czytać e-książki czy grać w Need For Speed? ;)

A tak się czyta ebooki na iPadzie:

[youtube width=”570″ height=”405″]http://www.youtube.com/watch?v=HJ4t5X2ja2c[/youtube]

O autorze
Cześć! Z tej strony Mateusz. Piszę tu o połączeniu dwóch niezwykle interesujących dziedzinach, czyli technologii i czytelnictwie, które w niesamowity sposób łączą się w „nowym czytaniu”. Moje teksty znajdziesz także na noweczytanie.pl, a mnie na twitterze i .