Kobo dzielnie walczy z Amazonem. Nowa linia czytników zaprezentowana

Opublikowane: 6 września 2012 | Aktualizacja: 6 września 2012 | Kategorie: E-czytniki

Nowa rodzina e-readerów Kobo

Nowe urządzenia Kobo

Kto powiedział, że wszystko ma się kręcić wokół Amazona? Znacznie mniej popularny nad Wisłą  konkurent amerykańskiego giganta czyli Kobo, zaprezentował nową linię swoich e-czytników. Do Kobo Touch dołączą: Kobo Mini, Kobo Glo oraz Kobo Arc. 

Jeszcze do niedawna o Kobo nikt nie słyszał. Dziś ta firma ma już cztery urządzenia w rodzinie swoich e-readerów. Do mocno chwalonego e-czytnika Touch dołączy jego wersja Mini z 5-cio calowym wyświetlaczem oraz Glo z podświetleniem, a także oparty na Androidzie tablet Arc z dwurdzeniowym procesorem 1.5 GHz.

Kobo Glo ma być od teraz flagowym czytnikiem firmy. Swoją specyfikacją przypomina nowy Kindle Paperwhite. Twórcy, oprócz podświetlanego wyświetlacza, obiecują także „ultra-szybką” zmianę stron i „wysoką czułość ekranu”. Czytnik będzie można kupić w kilku wersjach kolorystycznych. Na amerykańskim rynku ma kosztować niecałe 130 dolarów.

Więcej o nowych urządzeniach dowiadujemy się w krótkim filmiku:

[youtube_sc url=”http://youtu.be/ud-wR_dVwJY” title=”Kobo” theme=”light”]

Trzeba przyznać, że firma to niezwykle ambitna. Konkurując z takimi tuzami jak Amazon, Apple, Sony czy Google radzi sobie całkiem nieźle, a plany są niemniej ciekawe.

Mike Serbinis, prezes firmy mówi:

Naszym celem jest być numerem 1 na świecie. W tej chwili może to brzmieć niedorzecznie, ale brzmiało to znacznie bardziej niedorzecznie dwa i pół roku temu kiedy zaczynaliśmy. Udowodniliśmy że możemy być liderem, tak jak ma to miejsce we Francji i w Kanadzie. Zajmie nam to trochę czasu, ale weszliśmy w ten rynek planując długą podróż, a nie krótką wycieczkę.

Kobo zdobywa rynek nieco inaczej niż jego główni konkurenci. Robi to „u podstaw” dogadując się z lokalnymi sprzedawcami. W USA była to do pewnego czasu sieć księgarń Borders, która jednak zbankrutowała. W  UK z kolei Kobo współpracuje z siecią WH Smith.

Do tej pory firma sprzedała  ponad 10 milionów e-readerów w 190-ciu krajach na całym świecie.

Miałem okazję pobawić się Kobo Touch i muszę przyznać, że to bardzo solidny czytnik. W zasadzie niczym nie ustępował on Kindle o tej samej nazwie, a śmiało można powiedzieć, że przewyższał go nieco lepszy designem. Jak wypadnie porównanie Kobo Glo i Kindle Paperwhite? Tego dowiemy się wkrótce.

 

O autorze

Cześć! Z tej strony Mateusz. Piszę tu o połączeniu dwóch niezwykle interesujących dziedzinach, czyli technologii i czytelnictwie, które w niesamowity sposób łączą się w „nowym czytaniu”. Moje teksty znajdziesz także na noweczytanie.pl, a mnie na twitterze i .