Niższy VAT na ebooki? Do tego jeszcze daleko.

Opublikowane: 11 lipca 2012 | Kategorie: Ebookowy rynek

Flaga EU

Francja i Luksemburg na cenzurowanym

Wydawałoby się, że obniżenie stawki VAT na ebooki to tylko kwestia czasu. Komisja Europejska, pomimo silnego lobbingu wielu środowisk, między innymi wydawców, wydaje się być nieugięta. Jak długo jeszcze da się utrzymywać tak absurdalne przepisy? Wszystko wskazuje na to, że wiatr zmiany nie powieje tak szybko jakbyśmy tego oczekiwali.

Nie tak dawno temu Łukasz Mizera na blogu Versity pisał o tym, że wydawcy debatują nad obniżeniem stawki VAT na publikacje elektroniczne, która, przypomnijmy, na mocy dyrektywy Komisji Europejskiej nie pozwala krajom UE – tak jak to jest w przypadku książek – na obniżenie tej stawki. W Polsce wynosi ona obecnie 5% na książki, 7% na gazety i czasopisma i…23% na ebooki. Podobnie zresztą jest w innych krajach europejskich. Na Węgrzech na przykład stawka wynosi 27%, w UK już 20.

Wszystko przez to, że unijni komisarze postanowili, że e-książki traktowane będą jako „usługi świadczone drogą elektroniczną”. Czyli, mówiąc obrazowo, jeśli wydawnictwo X sprzedaje mi książkę papierową lub ebooka na nośniku CD na przykład to w cenę wliczony jest 5% VAT, ale gdy chcę kupić tegoż samego ebooka w e-księgarni, pobierając go i nie chcąc kolejnej walającej mi się po domu płyty CD to płacę 23% VAT. Ot taka sobie logika.

Wracając do głównego wątku. Kiedy zmiany? Bo, że przyjść muszą jesteśmy pewni. Niestety zdaje się, że jednak nie prędko, bo jak się okazuje Komisja postanowiła wziąć się za dwa kraje, tj, Francję i Luksemburg, które odważnie zmniejszyły stawki podatkowe na e-książki odpowiednio do 5,5% oraz 3%.

Na razie Komisja wystosowała listy do obu tych państw oczekując wyjaśnień. W przypadku braku odpowiednich odpowiedzi w ciągu miesiąca, kolejnym krokiem ma być wszczęcie procedury dotyczącej naruszenia prawa przez te państwa.

Co więcej komisarze, pomimo obecności przeciwnych głosów nawet we własnym gronie, zapowiedzieli już, że sprawa ta nie będzie rozpatrywana przed 2013 rokiem, a nowe przepisy – jeśli zostaną uchwalone – nie wejdą w życie przed 2015.

Znając więc biurokratyczne realia tejże instytucji nie mamy powodu sądzić że Komisja się w tej sprawie myli. Trudno się spodziewać aby w tej sytuacji zrobił też coś polski rząd. Pozostaje nam się cieszyć, że mamy stawkę niższą od Węgrów, Szwecji i Rumunii…

źródło: teleread

O autorze
Cześć! Z tej strony Mateusz. Piszę tu o połączeniu dwóch niezwykle interesujących dziedzinach, czyli technologii i czytelnictwie, które w niesamowity sposób łączą się w „nowym czytaniu”. Moje teksty znajdziesz także na noweczytanie.pl, a mnie na twitterze i .
  • nemo

    Ebooki powinny być wielokrotnie tańsze od książki tradycyjnej ponieważ nie jest to realny przedmiot, tylko licencja na czytanie. Ebooka nie można sprzedać, pożyczyć. O kosztach dystrybucji już nie wspomnę.

    • Nemo, masz rację – powinny być tańsze, ale wielokrotnie…. to już raczej nie możliwe. Po pierwsze to kwestia rzeczonego VAT-u, a po drugie koszty dystrybucji tradycyjnej książki nie są tak wysokie jak mogłoby się wydawać. Zatem ebooki o połowę tańsze? czemu nie. Wielokrotnie? nie sądzę.

  • Z punktu widzenia prawa i logiki „ebook” nie jest towarem a usługą o charakterze substytucyjnym wobec publikacji papierowych. W moim przekonaniu Francja i Luksemburg powinny zostać surowo ukarane za wyjście przed szereg, by pokazać, że w Eurokołchozie nie ma równych i równiejszych.
    Z drugiej strony Komisja EU powinna wprowadzić możliwość wprowadzenia obniżonej stawki VAT na ebooki jako usługi substytucyjnej.

    • Rzeczywiście, z punktu widzenia obecnego prawa ebook to usługa, ale czy z logicznego punktu widzenia jest tak również to już kwestia dyskusyjna mam wrażenie (http://prawob2c.pl/2011/08/01/e-book-towar-czy-usluga-glos-w-dyskusji/).

      Kary dla tych krajów? Fakt – działają wbrew dyrektywie Komisji, a z drugiej strony dyrektywa w tym konkretnym przypadku zastosowanie jej ma kompletnie absurdalne konsekwencje. Francja na przykład zapowiedziała, że zapłaci wszelkie ewentualne sankcje ale prawa nie zmieni. Może jednak czasem warto się postawić w słusznej sprawie ;)